Miasteczko leży wśród porośniętych
egzotyczną zieleniną skał i "żyje" z turystów lub tego, co uda się złowić się w zatoce. My mieliśmy to szczęście, że kiedy tu gościliśmy więcej było rybaków niż turystów :)
Przez to właśnie człowiek czuje się trochę jak na wczasach w
Rewalu. Można iść do portu, można iść na plażę i można obejść całe miasteczko w
sumie w 2 godziny. A co potem? Wszystko to samo tylko w różnej kolejności przez
wszystkie dni pobytu. Cat Ba ma jednak jedną zdecydowaną przewagę nad Rewalem –
jest bazą wypadową w stronę Ha Long Bay.
A co o samym Ha Long Bay można napisać? Legenda mówi, że
wystające z wody skały to łuski z grzbietu wielkiego smoka, który wylądował w tym
miejscu, aby bronić Wietnamczyków przed najeźdźcami. Jeśli rzeczywiście tak
było to smok musiał być gigantyczny, bo wikipedia mówi, że zatoka zajmuje ponad
1500 km2, a samych wysepek-łusek jest kilka tysięcy :) Więcej nie ma
chyba co pisać, lepiej pooglądać :)
Pięknie!!!
OdpowiedzUsuńPięknie!!!
OdpowiedzUsuń